NAK£AD WYCZERPANY
Kiedy dziewczyna o imieniu Gwiazda pojawia siê w ma³ym miasteczku na po³udniu Stanów Zjednoczonych, w spokojnym, konserwatywnym liceum wszystko staje na g³owie. Jej ekstrawagancja pocz±tkowo wydaje siê czym¶ niezrozumia³ym i gro¼nym, jednak wkrótce dziewczynie udaje siê zjednaæ sympatiê wiêkszo¶ci szko³y, a nawet zostaæ cheerleaderk±, co jest niema³ym wyró¿nieniem.
Gwiazda, tañcz±ca w deszczu, ubieraj±ca siê w dziewiêtnastowieczne kreacje i wysy³aj±ca samotnym anonimowe kartki pocztowe, staje siê dla jednolitego dot±d t³umu uczniów inspiracj± i budzi w nich potrzebê indywidualno¶ci.
Jednak oryginalno¶æ dziewczyny przyswajalna jest tylko do pewnego stopnia - po przekroczeniu granicy tolerancji szkolnej spo³eczno¶ci uczniowie odwracaj± siê od Gwiazdy. To stawia w trudnej sytuacji zakochanego w niej Leo, który musi wybraæ pomiêdzy mi³o¶ci± a poczuciem akceptacji... Czy Leo bêdzie siê stara³ zmieniæ Gwiazdê? I czy ona potrafi byæ inna?
[ Wiek +12 ]
Recenzje
Recenzje klientów sklepu Merlin.pl:
Joanna Olech 2005-03-04
"Widzia³e¶ j±?"- to pytanie obieg³o ca³± szko³ê, kiedy w prowincjonalnym miasteczku Mica w Arizonie pojawi³a siê Gwiazda. Bycie "nowym" to ciê¿kie jarzmo. Poniewieranie "nowym" jest pospolit± zabaw±, znan± pod ka¿d± szeroko¶ci± geograficzn±. Ale co zrobiæ z "now±", która nie przejawia lêku, ani nie przymila siê, a jej wygl±d i zachowanie budzi szczere zdumienie? Nawet przybrane imiê - Gwiazda - stanowi wyzwanie dla przewidywalnej i okopanej w banale spo³eczno¶ci liceum. A przy tym "nowa" nie prowokuje rozmy¶lnie, jej odmienno¶æ jest przyrodzona - spontaniczna i szczera. Gesty empatii rozdaje hojnie, nie oczekuj±c rewan¿u, tak jakby dzielenie siê by³o wewnêtrznym imperatywem, odruchem. I tak jak przywykli¶my do wszechobecnych odruchów agresji, tak nie umiemy siê znale¼æ wobec k³opotliwych odruchów dobra. Liceali¶ci w Mica s± skonfudowani i nieufni wobec dziwnego przybysza, wêsz± podstêp - byæ mo¿e Gwiazda jest "tajn± broni±" dyrekcji szko³y, rozsadnikiem spo³ecznego zaanga¿owania, które tak wytrwale kontestuj±? My¶li inaczej, mówi inaczej, ubiera siê raz w pow³óczyste suknie z teatralnej garderoby, innym razem w za du¿e ogrodniczki - w nosie ma szkoln± modê i obowi±zuj±cy kod przynale¿no¶ci, który spaja jej rówie¶ników. Liceali¶ci w Mica s± stadem - stadnie wydaj± wyroki. I tak jak stadnie zakochali siê w Gwie¼dzie, tak i stadnie odwróc± siê od niej, a potem stadnie j± zaszczuj±. Nawet m³oda, nie¶mia³a mi³o¶æ nie potrafi zrównowa¿yæ ciê¿aru anatemy, jak± opieczêtowano Gwiazdê. Oportunizm i tchórzostwo nastolatków, ich ksenofobia, okrucieñstwo niepisanych wyroków, które zapadaj± przez aklamacjê - wszystko to jest sportretowane wnikliwie, z brutaln± szczero¶ci±. Ksi±¿ka jest chwilami naiwna jak szkolna czytanka, a jednocze¶nie niezwykle przejmuj±ca i mo¿na j± odczytaæ na wiele sposobów. Gwiazda nigdy wcze¶niej nie do¶wiadczy³a szkolnej obróbki - zanim trafi³a do liceum w Mica, uczy³a j± mama (w Polsce nie do pomy¶lenia). Nie zna zatem szyfrów, jakimi porozumiewaj± siê jej koledzy, ani bezwzglêdnych praw, jakie rz±dz± szkoln± spo³eczno¶ci±. Jest jak genialny dzikus - ¶wie¿a, bezbronna, ufna, ale i obdarzona niezwyk³ym poczuciem w³asnej warto¶ci. W reakcji na jej odmienno¶æ uczniowie jednocz± siê w swojej zapiek³ej niechêci - maj± jej za z³e w³asn± s³abo¶æ i oportunizm, maj± jej za z³e tak¿e i to, ¿e ich tak poci±ga i fascynuje. Niewybaczalnie inna, Gwiazda znika, ale zarazem odmienia ich losy, poczucie wstydu nios± ze sob± w doros³e ¿ycie i nigdy ju¿ nie bêd± tacy sami, jak wówczas, zanim j± poznali. Liceum w Mica to ma³a, prowincjonalna spo³eczno¶æ, to tak¿e metafora g³upców, którzy w obawie, ¿e "zara¿± siê" odmienno¶ci± trwaj± w marazmie i nawykach. Ta wzruszaj±ca ksi±¿ka ¿adnego nastolatka nie pozostawi obojêtnym, a pewna pani w ¶rednim wieku becza³a nad ni± jak bóbr.
Marzena Kowalska 2006-04-25
Zab³ys³a, zmieni³a ¶wiat i odesz³a
Ludzie w rzeczywisto¶ci z³o¿eni zostali z dziwnej materii. Skomplikowanej, zmiennej, bêd±cej w ci±g³ym ruchu. Ale tylko niektórzy maj± w sobie tyle mocy gwiazd, by móc zmieniaæ otoczenie. By tworzyæ je na nowo, lub tylko otwieraæ pewne drzwi, które pozwol± innym w koñcu byæ sob±. Uwolniæ zduszon± si³ê indywidualno¶ci. I w³a¶nie jedn± z nich jest nadzwyczajna dziewczynka, która pojawi³a siê w pewnym zwyczajnym liceum. Nie bez powodu nazywa siebie Gwiazd±. Kolorowa, barwna osobowo¶ci± i strojem. Inna od wspó³czesnej, m³odzie¿owej codzienno¶ci, która mimo swoich deklaracji, nie uniknê³a pewnej jednolito¶ci. Tutaj lepiej nie byæ innym, lepiej wtopiæ siê w t³um i postêpowaæ jak wszyscy, wtedy mo¿e zdobêdzie siê popularno¶æ? Czy dlatego, nikt jej nie lubi? Bo jest barwna, inna? Ale przecie¿ wszystkich fascynuje tym kolorytem, oraz dobroci±. Tym, ¿e traktuje wszystkich równo, nie uznaj±c idoli. Nie uznaj±c ró¿nic materialnych, wiêcej, nie znaj±c ich, jako ¿e dot±d, ¿y³a poza jak±kolwiek wiêksz± grup±. Czy dlatego wszystkich fascynuje? "Gwiazda" to opowie¶æ pe³na sprzeczno¶ci. Sprzeczno¶ci wspó³czesnej codzienno¶ci. Historia o dziewczynce, która wkraczaj±c w ukszta³towan± spo³eczno¶æ liceum dzia³a jak katalizator. Pozwala siê wszystkim otworzyæ. Swoj± obecno¶ci±, zmienia ka¿dego. Pozwala wszystkim odnale¼æ swoj± indywidualno¶æ, osobowo¶æ, która dotychczas cierpia³a, pod naporem nakazów reklam i wiêkszo¶ci. Lecz powie¶æ Spinelliego, to te¿ opowie¶æ o mi³o¶ci. Zakazanym uczuciu, które niestety musi walczyæ z wyborami wiêkszo¶ci. O rodz±cym siê nowym cz³owieku, ale te¿ ci±g³ej zmienno¶ci, której do¶wiadczaj± ludzie. Z jednej strony zwyk³a opowie¶æ ze szkolnego podwórka, z drugiej, retrospektywa dojrza³ego mê¿czyzny, który powracaj±c do czasów liceum, u¶wiadamia sobie jak wiele dziêki niej zyska³. To opowie¶æ dla nastolatków, ale te¿ taka, która wielu "doros³ym" przypomni, co ma tak naprawdê sens w ¿yciu. Piêkna, wzruszaj±ca i... prosta. Pozwalaj±c± i czytaæ i wiele zrozumieæ.
|